Po co rodzice mają płacić za prywatne turnieje, skoro ligowe są za darmo?

❌Po co rodzice mają płacić za prywatne turnieje, skoro ligowe są za darmo?
A po co grać kolejny raz z tymi samymi drużynami, z którymi na co dzień gra się sparingi, ligi oraz mecze kontrolne?
Nie wspomnę już o poziomie tych turniejów, które często odbywają się tylko po to, żeby po prostu się odbyły. Czasem mam wrażenie, że kluby grają w tych ligach tylko dlatego, że muszą - bo są dotacje, budżety, certyfikacje… A i tak każdy traktuje je jak kula u nogi. Włącznie ze związkiem - bo przecież więcej pieniędzy nie ma, żeby zapewnić medyka, sędziego, wodę (ocena głównie lig dziecięcych).
Turnieje prywatne, a więc komercyjne, prezentują o wiele wyższy poziom sportowy i organizacyjny. Są nagrody, atrakcje dodatkowe, wyżywienie i jest klimat.
Organizatorowi zależy na sensownym harmonogramie, dostosowaniu poziomu sportowego, udogodnieniach dla kibiców. Po prostu ktoś się stara. Zapewnia też jak największą liczbę minut gry. Zazwyczaj jeśli jest to jednodniowy turniej, to jest jeden pełny dzień gry. Na kilkudniowych turniejach harmonogram jest wypełniony graniem i atrakcjami dodatkowymi. Nie ma miejsca na nudę.
Tym się właśnie różnią turnieje ligowe od komercyjnych - na prywatnych zawsze organizatorowi zależy, żeby zrobić dobrą robotę. Bo po prostu bierze za to pieniądze.
A skoro już o pieniądzach mowa… 12 drużyn, 300 zł wpisowego. Razem 3600 zł z samego wpisowego. Często dokładnie taka kwota przeznaczona jest na podstawowy koszt, czyli obiekt (boisko/hala/balon).
Jak możecie się domyślić - nie są to jedyne koszty ponoszone przez organizatora. Gdzie dodatkowo:
💸sędziowie,
💸pracownicy,
💸wyżywienie i woda,
💸nagrody,
💸ubezpieczenie,
💸opieka medyczna,
💸spiker,
💸atrakcje dodatkowe,
no i.. CZAS! Czas na zorganizowanie wszystkiego. Tego zazwyczaj nie zauważamy. Widzimy standardowo 8 godzin turnieju. A przecież trzeba przygotować grafiki i plakaty, zorganizować i przygotować obiekt, znaleźć drużyny, dogadać się z trenerami, a często do tego dochodzi wiele rozmów i wielokrotne odbijanie się od sponsorów czy urzędów.
Nie zapominajmy też, że najczęściej organizatorem jest akademia, która również zgłasza dwie drużyny, od których naturalnie nie pobiera wpisowego - czyli realnie mamy 600 zł mniej. A co dodatkowo może się wydarzyć?
❌Dzień przed swój przyjazd odwoła losowa drużyna.
❌Spadnie deszcz (czasem organizator wynajmuje równolegle inny obiekt obok, aby była alternatywa w przypadku pogorszenia pogody).
❌Sędziowie nie dojadą.
Stresu przy organizacji takiego wydarzenia jest tak dużo, że mało kto organizuje takich wydarzeń więcej. Bo po prostu wie, że to mu się nie do końca opłaca.
Gdyby nie sponsorzy, działania barterowe, dotacje ze środków publicznych - organizacja takiego wydarzenia byłaby całkowicie nieopłacalna. I tak w 80% przypadków organizacja turniejów nie przynosi zysku. Dlatego tak często organizatorzy proszą rodziców o jakąś małą, symboliczną pomoc - bez Waszego wsparcia byłoby dużo trudniej, dlatego jest ono tak doceniane przez organizatorów.
Jeśli każdy z organizatorów policzyłby swój czas, ile godzin spędził na przygotowaniach, to gwarantuję - robi przy tym trzeci etat, Po co? Żeby dzieciaki miały święto piłkarskie i większe przeżycia niż mecz ligowy na alibi.
Dlaczego w takim razie to robimy?
Bo wierzymy, że podbudujemy tym budżet klubowy.
Bo sprawia nam to wielką frajdę.
Bo czasem ten tysiąc złotych zarobiony na takim wydarzeniu dla akademii piłkarskiej to miesiąc pracy jednego trenera. Aby akademia mogła funkcjonować, przyda się każda złotówka.
Bo chociaż organizacja turnieju to drugi albo i trzeci etat, to daje to niewyobrażalną szansę dla młodych sportowców, żeby być zauważonym przez kluby, z którymi na co dzień nie grają.
Bo po prostu to kochamy i nam na tym zależy, a nie ma nic lepszego, niż pracować w tym, co nas pasjonuje.
Rodzicu, już wiesz, dlaczego organizator pobiera wpisowe? To właśnie dzięki Twoim środkom Twoje dziecko gra na turnieju, który sprawia mu największą frajdę i buduję jeszcze większą pasję do piłki nożnej, do przeżywania pozytywnych emocji piłkarskich!
Mój post to nie tylko obrona organizatorów turniejów komercyjnych, ale również (a może przede wszystkim?) zachęcanie związków do organizacji lig na wyższym poziomie i wsparcia ich operatorów!
← Wszystkie wpisy · Darmowy e-book · Kurs Akademia Piłkarska 2.0